Najnowsze wpisy, strona 1


paź 04 2004 Bruk... Samotność...
Komentarze: 26

Dostałem cios w plecy
pomyślałem, że będzie ostatnim
Ktoś napluł mi w twarz
Pomyślałem, że już nigdy tego nie zrobi
Kiedy rozpłakałem się jak dziecko na widok krwi
Powiedzieli, że udaję
Otworzyłem się przed przyjaciółmi
Przyjaciele mnie sprzedali

Twardy jak bruk
Czy mam być twardy jak bruk

Otworzyłem się jak książka
Teraz książka płonie
Zniknęły sny, iluzje, koniec
Znałem kiedyś wielu ludzi, znam ich niewielu
Teraz, znam ich niewielu
Przemieniłem frustrację w siłę
Zamieniłem łzy w gniew
Miałem kiedyś jedną twarz
Teraz mam dwie, teraz mam dwie
Każda z nich tak prawdziwa
Jak wszystko, czego mnie uczyłaś
Ta, którą pozna świat
Nie będzie tą, którą znasz Ty
Tobie pokażę wszystkie blizny
Powiem słowa, których bał się świat
Pokażę wszystkie miejsca
Do których uciekałem...

tony_15 : :
cze 25 2004 Wiec żegnam...
Komentarze: 7

Więc żegnam
"Pogrążam sie w tym choć nie wiem co znajde
ale zdecydowalem, ze pójde za głosem serca i umysł zostawie
jeśli bede czul ból to wiem przynajmniej, ze wszystko z siebie dalem
lepiej jest kochać i stracic milość niz nie kochać wcale...
Rano gdy sie obudze moze sie uśmiechne może zaplacze..."

Więc żegnam... mam nadzieje ze niektóre notki sie wam podobały...

Pozdrawiam tych wszytkich którzy zawsze są ze mna na których moge zawsze liczyć. Jesteście dla mnie wszytkim...bez wzgledu na to jak daleko od siebie będziemy...

tony_15 : :
cze 12 2004 Coś sie nie da spać...przemyślenia...
Komentarze: 9

Hmmm... przemyślenia... towarzyszą mi w każdej sekundzie mojego życia... pokręconego bo pokręconego, ale MOJEGO !!! Zastanawiałem się kiedyś, czemu zawsze wszytko sie działo odwrtonie, nic nie wychodziło ... nie wiem.

Długo żyłem w pustce...błąkałem się, nieszczęśliwy byłem, co krok do przodu - dziesięć w tył. Ludzie, których kochałem (i kocham nadal) zaczęli odchodzić ode mnie. Widziałem jak pustka zaczyna się śmiać mi prosto w moją coraz bardziej smutną twarz. Bałem się chodzić, bałem się wszystkiego. Z pomocą przyszli mi moi przyjaciele, prawdziwi przyjaciele. Nie pozwalali mi na zamykanie się w sobie, myślenie o przeszłości ...Problemy są i towarzyszą nam codziennie, ale jakoś staramy sobie pomagać nawzajem. Poznaję wielu ludzi, pomagam im, rozmawiam, słucham, czynny jestem 24 h na dobę. W razie czego polecam się, bo szczęście moich znajomych, przyjaciół - JEST MOIM SZCZĘŚCIEM !!!! Życzę szczęścia:D

"Wierze w ciebie, przyjacielu.
Wierze w twój usmiech
- otwarte okno twojego istnienia.
Wierze w twoje spojrzenie
- odbicie twojej uczciwosci.
Wierze w twoje lzy
- znak obecnosci w smutkach i radosciach.
Wierze w twoja dlon
- zawsze wyciagnieta, by dawac i otrzymywac.
Wierze w twój uscisk
- szczere przyjecie twojego serca.
Wierze w twoje slowo
- wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierze w ciebie przyjacielu,
tak po prostu w wymowe ciszy."




 

 

tony_15 : :
cze 05 2004 Jest bardzo łatwo uczynić innych szczęśliwymi?...
Komentarze: 10

> > >Dwóch mężczyzn, obaj bardzo chorzy, byli w tym samym
pokoju, w
> > szpitalu.
> > >
> > >
> > >
> > >Jednemu wolno było siadać na łóżku,każdego popołudnia na
> > godzinę,żeby ułatwić mu odprowadzenie wody z płuc. Jego
łóżko było
> > na wprost jedynego okna. Drugi musiał cały czas leżeć na
wznak.
> > Obaj rozmawiali
> > >godzinami.
> > >rozmawiali o swoich kobietach, rodzinach, domach, pracy,
pobycie w
> > wojsku, gdzie byli na wakacjach. Każdego popołudnia, kiedy
> > mężczyzna z łóżka przy oknie mógł usiąść, opisywał swojemu
> > sąsiadowi wszystko co widział przez okno.Człowiek z
drugiego łóżka
> > zaczął czekać na te godziny, kiedy jego świat się
powiększał i
> > nabierał życia o wszystkie zdarzenia i kolory świata
zewnętrznego.
> > Okno wychodziło na park z cudownym jeziorem, kaczkami i
łabędziami
> > pływającymi po nim, a dzieci puszczały
kaczki.Młodzi,zakochani
> > spacerowali trzymając się za ręce, między kwiatami o
wszystkich
> > kolorach tęczy.
> > >Wielkie drzewa ozdabiały pejzaż i w oddali można było
zobaczyć
> > piękny  widok z miastem w tle.
> > >
> > >
> > >
> > >Kiedy mężczyzna w oknie opisywał to wszystko z
najmniejszymi
> > detalami, ten z drugiego końca pokoju, zamykał oczy i 
wyobrażał
> > sobie ten idylliczny widok.Pewnego gorącego popołudnia
opisał
> > paradę, która przechodziła. Mimo, że nie mógł słyszeć
orkiestry,
> > widział ja oczami wyobraźni, tak jak ją opisywał człowiek w
oknie
> > swoimi magicznymi słowami.
> > >
> > >
> > >
> > >Mijały dni i tygodnie. Pewnego poranka, dzienna 
pielęgniarka
> > przyszła żeby ich wykąpać i znalazła mężczyznę od okna
> > martwego,zmarł podczas snu. Wezwała pomoc i zabrano go.
> > >
> > >
> > >
> > >Drugi tak szybko, jak tylko uznał to za stosowne, poprosił
o
> > przeniesienie na łóżko przy oknie. Pielęgniarka zgodziła
się i po
> > upewnieniu się że jest mu wygodnie wyszła z pokoju.
> > >Wolno i z trudnością mężczyzna podniósł się na  łokciu,
żeby
> > rzucić pierwsze spojrzenie na świat zewnętrzny, wreszcie
mógł
> > zobaczyć go sam.
> > >Obrócił się powoli i spojrzał przez okno przy  swoim
łóżku... i
> > zobaczył białą ścianę. Mężczyzna spytał  pielęgniarkę co
mogło
> > kierować zmarłym żeby opisywać tak wspaniałe rzeczy przez
okno.
> > >Pielęgniarka powiedziała, że człowiek ten był niewidomy i
że nie
> > mogł widzieć nawet ściany i podpowiedziała mu: "może chciał
pana
> > podtrzymać  na duchu?"
> > >
> > >
> > >
> > >Epilog: Jest bardzo łatwo uczynić szczęśliwymi  innych,
nie ważne
> > jaka jest twoja własna sytuacja. Ból dzielony jest o połowę
> > łatwiejszy do zniesienia,ale dzielona radość jest podwójna.
> > >Jeśli chcesz się czuć bogaty, opowiadaj o wszystkim co
masz i
> > czego  pieniądze nie są wstanie kupić. "Dziś jest prezentem,
> > dlatego nazywa się go terażniejszością"

Hmmmm.... cos w tym fajnego jest... to jest to dawać szczęście innym mimo bólu i cierpienia...pozdro dla tych prawdziwych... którzy to wszytko czytają....:)

tony_15 : :
cze 04 2004 Powiedz... dlaczego nasza wrtość spada...
Komentarze: 12

Powiedz ile życie ludzkie warte jest

Powiedz ile jeszcze spadnie słonych łez

Powiedz ile jeszcze bedzie tak jak jest...

Ty powiedz ile wart jest człowiek

Ile masz go w sobie

Sam sobie odpowiedz

Między prawda a Bogiem

Niejeden byl pechowiec...

Wieczorem miasto wrogie... strach mu bije spod powiek

Zaciśnięte pięści obie, zasypia metropolia

Starczy, ma szanse nierówne jak dawid i goliat

Jest sam a ich trzech, to jest pech... już oddech wstrzymany

Nic nie zrobia, nie zabiora przeciez jestem splukany

a moze jednak sie pomylil, nagle w oczach trwoga

Zwizgali go, skopali odebrali czucie w nogach,...

Wiec moze powiesz... jako czlowiek teraz,,,,

Dlaczego nasza wartosc spada ciagle w strone zera...

Smierc nie wybiera, zycie czasem takie krotkie i ulotne

Przez głupote ludzka, sa tragiczne punkty zwrtotne

Alkohol, fura, mknie przed siebie jak wichura

Jaźwa mu sie cieszy pewnie gdzies sie spieszy

A po drodze zabil dwójke dzieci na przejsciu dla pieszych...

To swiata poslosc, odbiera nam oddech wolność

Naqsza godność, któej każdy potrzebuje...

A niejeden ojciec jest, co syna katuje

Poczekaj syn podrośnie tez odreaguje

Świat nas tak wychowuje, że tylko my

Działmy tak na siebie tam gdzie ja i ty....

Ostani dzwonek, ze szkoly znow wybiega jakis chlopak

To przesadzone, jeszcze nie wie jaki pech go dopadl...

Szedl w swoją strone, nie myślac wcale o klopotach

Nie wie ze na pleach ma spojrzenie pogrążone w gniewie

To dwóch typów straszych, on pare gorszy ma to im wystarczy]

Odwdzięczą sie za to że los ich karciłm, kamienie w garści

On dostał w głowe raz drugi....strumienie farby, hajsu tyle że se kupią szlugi....

Nie przetrwal próby czasu ten niewinny chłopak

Karetka sie spóźniła pobłądziła gdzieś po bokach....

Chwila trwogi w oczasch bliskich jedna myśl w głowie...

...Teraz POwiedz ile tak na prawde warty jest człowiek...

Ile życie ludzkie warte, co jest na serio co jest żartem

Wrócisz bezpiecznie do domu i to jest fartem?

Zastanów sie chwile. jak to wszytko łatwo przegrać...

Życie to jest przywilej zobacz jak łatwo go odebrać...

Dobrze wiesz jak jest dziś, nie ma nic za darmno trzeba sie o wszytko bić...

Trzeba... ludzie biją się jak o kawałek nieba...o kromke chleba...

Boże przebacz... ale czy widzisz? morderstwo na ulicy...

Nie za pensje nie za wiecęj... za grosze... prosi cie, to nie oddasz bo to twoje...

Ugodzi Cie... i wtedy wiesz jak stoi.... czy to tyle jest warte??

Zycie ludzkie za kredytową karte....czy telefon, czy za sikor...

Powiesz mi to, dlaczego krzyczą nocami bezbronne kobiety...

Dlaczego choć w środku dnia niestety, niekrolog...przycieli go z motorlą...

I coś nie tak... to nie kradnie nie zabija... bieda...to pedał który myśli że sie dorobi jak sprzeda

Znaleziona ciało... morderstwo na tle rabunkowe... to zgineło 200 zło a nie samochody...

Nie biżuteria... chuj wie ile warta...to piniądze na komorne... które przykitrała matka...

Powiedz ile zycie ludzkie warte jest

Powiedz ile jeszzce spadnie słonych łez....

 

 

tony_15 : :